Zaostrzenie prawa prasowego?
LPR chce znaczącej zmiany prawa prasowego, aby można było łatwiej wyciągać konsekwencje wobec tytułów publikujących nieprawdziwe treści, kwalifikowane jako pomówienia. Wierzejski mówił nawet w radio, że w przypadku recydywy poszczególne media miałyby być nawet zamykane. Pomysł jest nawet dobry, bo przy realizacji koncepcji wierzejskiej w pierwszej kolejności będzie trzeba zamknąć medium nadające z Torunia.
To pół żartem. Giertych chce oczywiście powołania nowych, specjalnych sądów prasowych, które po odpowiednim obsadzeniu z pewnością będą ferować tylko słuszne wyroki. Niezbyt wesoło. Dotychczasowe prawo prasowe na pewno wymaga zmian, ale nie wiem, czy w pierwszej kolejności w zakresie pomówień. Zdaniem prawnika "Gazety Wyborczej" obecne prawo jest represyjne, przede wszystkim dlatego, że powstało tuż po stanie wojennym. Nie jest to do końca prawda, prawo z 1984 roku było kilka razy modyfikowane; z kolei realna jest oporność większości redakcji co do publikowania sprostowań (a jeszcze w wyeksponowanym miejscu!) i świadczy źle o naszych tradycyjnych mediach papierowych.
Co pomysły zaostrzania odpowiedzialności dziennikarskiej mogą oznaczać dla nas w szerszej perspektywie? Jeżeli przyjąć, że się ziszczą (wątpię), spodziewałbym się większego zejścia z "trudnymi tematami" do internetu i blogów. To zaś byłoby zjawiskiem w pewnym sensie pozytywnym. Masz temat, dobrych, ale nie stuprocentowo pewnych (tacy bywają rzadko) informatorów, w związku z czym naczelny nie jest przekonany by puścić temat bo ewentualne kary idą w miliony? Ty uważasz, że trzeba, bo w interesie społeczeństwa jest, by poznało efekty Twojego śledztwa? Wyjdziesz z sytuacji patowej wrzucając tekst na bloga i podsyłając linka innym blogerom.
W taki oto sposób moglibyśmy szybciej wykształcić w Polsce opiniotwórczość blogosfery przekładalną na tradycyjne media. Może się okazać, że dzięki Giertychowi zbliżymy się do realiów amerykańskich, to ci dopiero byłby paradoks!
.
To pół żartem. Giertych chce oczywiście powołania nowych, specjalnych sądów prasowych, które po odpowiednim obsadzeniu z pewnością będą ferować tylko słuszne wyroki. Niezbyt wesoło. Dotychczasowe prawo prasowe na pewno wymaga zmian, ale nie wiem, czy w pierwszej kolejności w zakresie pomówień. Zdaniem prawnika "Gazety Wyborczej" obecne prawo jest represyjne, przede wszystkim dlatego, że powstało tuż po stanie wojennym. Nie jest to do końca prawda, prawo z 1984 roku było kilka razy modyfikowane; z kolei realna jest oporność większości redakcji co do publikowania sprostowań (a jeszcze w wyeksponowanym miejscu!) i świadczy źle o naszych tradycyjnych mediach papierowych.
Co pomysły zaostrzania odpowiedzialności dziennikarskiej mogą oznaczać dla nas w szerszej perspektywie? Jeżeli przyjąć, że się ziszczą (wątpię), spodziewałbym się większego zejścia z "trudnymi tematami" do internetu i blogów. To zaś byłoby zjawiskiem w pewnym sensie pozytywnym. Masz temat, dobrych, ale nie stuprocentowo pewnych (tacy bywają rzadko) informatorów, w związku z czym naczelny nie jest przekonany by puścić temat bo ewentualne kary idą w miliony? Ty uważasz, że trzeba, bo w interesie społeczeństwa jest, by poznało efekty Twojego śledztwa? Wyjdziesz z sytuacji patowej wrzucając tekst na bloga i podsyłając linka innym blogerom.
W taki oto sposób moglibyśmy szybciej wykształcić w Polsce opiniotwórczość blogosfery przekładalną na tradycyjne media. Może się okazać, że dzięki Giertychowi zbliżymy się do realiów amerykańskich, to ci dopiero byłby paradoks!
.




0 Comments:
Prześlij komentarz
Links to this post:
Utwórz link
<< Home