error300: multiple choices

2005/03/18

Blogo-sławienie polityki

Coś mi się wydaje, że w polskim życiu publicznym rychło pojawi się nowa moda. Pozwolę sobie zatem ją wywieszczyć, choć mam wrażenie, że robię to na 5 albo 3 minuty przed "wejściem smoka".

Internauta lwprezydent, czyli Lech Wałęsa, komentuje od pewnego czasu wydarzenia polityczne na forum portalu Gazeta.pl. Czyni to po wałęsowsku - prosto, egocentrycznie i z megalomanią, po chłopsku i z niezłomną od czasów prezydenckich wiarą, że słowa będą znaczyć to, co ON chce, żeby znaczyły :) To wszystko jest jednak bardzo, bardzo ciekawe, bowiem Wałęsa, jaki by nie był, po raz wtóry wykazuje się ogromną intuicją. Przed innymi zjawia się tam, gdzie każdy polityk zjawić się powinien.


(fot. ze strony Instytutu Lecha Wałęsy - www.ilw.pl)

Obecne rozumienie Sieci i mentalność naszych elit politycznych kojarzą mi się z czymś w rodzaju "Panie Jasiu, pan mi zrobi stronę internetową - inni mają to ja też muszę. Nieważne jaką Pan zrobi, ważne, żeby była i żeby o mnie mówiła". Są oczywiście wyjątki - ale ciągle wyjątki.

Mam jednak przeczucie, że lada moment wszyscy ci politycy postanowią dotrzeć w wirtualnej przestrzeni do swoich potencjalnych, a całkiem realnych wyborców. Jedni na pewno zrobią to z wyczuciem i pomysłem, inni mniej - skoro zaśmiecają nam tradycyjne skrzynki pocztowe, nie wyczują niestosowności spamowania. Tych mniej gruboskórnych podejrzewam o dublowanie drogi Lecha Wałęsy (fora, grupy dyskusyjne), ale także o to, co tutaj...

...czyli o zakładanie blogów. Odnoszę wrażenie, że będziemy obserwować bardzo ciekawe zjawiska w sieci. Blog Kaczyńskiego. Frasyniuk.blox.pl. Mało tego, zobaczycie, że jeszcze się doczekamy blogowej listy Macierewicza! ;)

Interaktywność kontaktu z politykami i łatwiej dostrzegalna możliwość skrytykowania jego zachowania. Zastanawiam się, czy takie zjawisko nie wywołałoby aby sporego wstrząsu w obrębie polskiej kultury politycznej?

Blogi polityków niedługo się pojawią, nieważne czy pisane przez nich samych, czy przez asystentów. Jestem o tym przekonany. I to będzie właśnie tytułowe blogo-sławienie polityki. Sławienie bezkrytyczne, obliczone na interes wyborczy. Ale będzie, będzie w Internecie, wykorzysta nowy (hmm...) kanał komunikacji.

A na marginesie przemycę myśl, do rozwinięcia innym razem. Nawet lwprezydent, internauta niewątpliwie nietuzinkowy i z pewnego punktu widzenia bardzo dla nas, internautów ważny, nie został obroniony przed "podróbkami". Pseudonimy lw_prezydent albo lw-prezydent, używane wyłącznie do dyskredytowania wypowiedzi Lecha Wałęsy, nie są blokowane przez administratorów forów portali. Według mnie byłoby to działanie uprawnione. Przemawia przeze mnie legalista, ale z drugiej strony, w Internecie obrona dobrego imienia naprawdę kuleje.

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home